Przejdź do treści
Przejdź do stopki

[TYLKO U NAS] P. Kaleta: Chcemy sprawić, żeby Polacy nie mieli poczucia bezpieczeństwa, tylko byli bezpieczni

Treść

Istotą zwiększania obronności jest to, aby doprowadzić do sytuacji, aby „Sowieci” mogli naprawdę się zastanowić nad tym, czy jest sens atakować polską ziemię, czy jest sens atakować polski naród. Chcemy doprowadzić do takiej sytuacji, żeby Polacy nie mieli poczucia bezpieczeństwa, tylko po prostu byli bezpiecznimówił w środowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Piotr Kaleta, poseł Prawa i Sprawiedliwości, wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Obrony Narodowej, wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Polska kontynuuje modernizację armii, wyposażając ją w nowoczesne zagraniczne i rodzime konstrukcje. Wśród tych drugich jest blisko tysiąc bojowych wozów piechoty Borsuk.

 

Do tej pory Wojsko Polskie używało w tej roli postsowieckiej konstrukcji, jaką był BWP-1 (na świecie znane pod oryginalną nazwą BMP-1). Bojowe wozy piechoty to wypracowana po II wojnie światowej konstrukcja, która – w dużym uproszczeniu – łączy cechy transportera opancerzonego i lekkiego czołgu. Jest nieodzownym elementem wyposażenia nowoczesnej piechoty zmechanizowanej.

 

Inwestycja w Borsuki to największe tego typu przedsięwzięcie polskiego przemysłu zbrojeniowego od 50 lat. Jego skala wynika z tego, że czasy są niespokojne.

– To jest coś, co determinuje nas, determinuje rząd Prawa i Sprawiedliwości do tego, żeby pokazać, że Polska jest takim krajem, takim narodem, który nie da się Sowietom, nie da się komunie, nie da się imperium zła, które stamtąd się wywodzi – podkreślał Piotr Kaleta.

Wyjaśnił, czym podyktowany jest zakup nowych bojowych wozów piechoty, a także innego wyspecjalizowanego sprzętu wojskowego.

Oczywiście mówi się wiele, że się dozbrajamy, że podnosimy zdolność bojową polskiej armii. Ale też musimy robić to z myślą, żeby przewidzieć sytuacje, które miałyby miejsce w możliwości zagrożenia konfliktem zbrojnym z „Sowietami”. Oczywiście ten sprzęt jest przeznaczony jako odstraszający, obronny, ale również ma charakter ofensywny. Wydaje mi się, że istotą tego wszystkiego jest to, aby doprowadzić do sytuacji, żeby „Sowieci” mogli naprawdę się zastanowić nad tym, czy jest sens atakować polską ziemię, czy jest sens atakować polski naród – zaznaczył wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Obrony Narodowej.

Poczucie bezpieczeństwa Polski zwiększa co prawda przynależność do NATO, ale Sojusz dotychczas nie został sprawdzony. Celem rządzących jest więc takie zreformowanie naszej obronności, aby bezpieczeństwo państwa i jego obywateli nie pozostawiało żadnych złudzeń.

– Chcemy doprowadzić do takiej sytuacji, żeby Polacy nie mieli poczucia bezpieczeństwa, tylko po prostu byli bezpieczni – stwierdził.

Zarówno nasza historia, jak i trwająca od roku wojna na Ukrainie pokazały, że w przypadku zbrojnej agresji należy w pierwszej kolejności liczyć na własne zdolności obronne.

– Polska armia musi być bardzo nowoczesna, bardzo liczna i przede wszystkim bardzo dobrze wyszkolona. Po latach zaniedbań, rozbrajania polskiej armii (dosłownie), musi przyjść taki moment, kiedy trzeba to wszystko naprawiać, ponieważ mamy finansowanie, mamy chętną młodzież, mamy ludzi chętnych do tego, żeby byli w armii, mamy pomysł na armię, na sprzęt. Mamy wreszcie możliwość pozyskania tego sprzętu, ale jedyne czego nie mamy to czas – mówił gość „Aktualności dnia”.

Wskazał, że decyzje o intensywnych zakupach nowoczesnego sprzętu wojskowego to nie „widzimisię” ministra obrony, a decyzja poparta konkretnymi analizami, w których sam brał udział. Polska kupuje obecnie sprzęt, który jest najbardziej potrzebny. Są to wojskowe samoloty i pojazdy lądowe, które pozwolą zarówno zabezpieczyć polskie niebo, jak i bronić naszej ojczystej ziemi.

– Mamy to szczęście (jeżeli można użyć takiego słowa – nie wiem, czy ono jest dobre), że sprzęt bojowy, który jest potrzebny, sprawdza się w warunkach wojennych na Ukrainie. Możemy obserwować, jaką siłą rażenia dysponują „Sowieci” i jaki mają sprzęt w tej chwili u siebie, ale możemy też wyciągać wnioski, co jest potrzebne, jeżeli zagrożenie z ich strony miałoby miejsce. Trzeba pamiętać o dwóch newralgicznych miejscach, które są w Polsce: To jest Przesmyk Suwalski, ale także Brama Smoleńska czy Brama Brzeska. Tam musi ten sprzęt być dedykowany, żeby Polska była bezpieczna w całości – zwrócił uwagę Piotr Kaleta.

Rozmówca Radia Maryja przypomniał, że ekipa rządząca PO-PSL w planach obrony przed ewentualnym atakiem ze strony Rosji odpuściła sobie wschód Polski, skupiając niemal wszystkie siły w pobliżu granicy z Niemcami.

Modernizację polskiej armii obejmują m.in. zakup koreańskich armatohaubic K9 Thunder. Krytycy działań podjętych przez rząd oburzają się, że część z pojazdów jest używana. Podobnie jest zresztą z amerykańskimi czołgami Abrams.

– Dobrze, że te czołgi trafiają do polskiej armii już teraz, ponieważ jest możliwość przeprowadzenia pewnych szkoleń, jeśli chodzi o polskich czołgistów i polskie dywizje zmechanizowane. Ale też trzeba pamiętać o jednej rzeczy – teraz nikt nie jest w stanie kupić na wolnym rynku sprzętu, który jest z najwyższej półki. Musimy sobie zdawać sprawę, że aby pozyskać takie uzbrojenie jak chociażby armatohaubice, czołgi czy samoloty, to jest proces dość długotrwały, a przecież wiadomo, że bezpieczeństwo naszej ojczyzny jest do zabezpieczenia tu i teraz, w tym momencie – podkreślił poseł PiS.

Rosja jest bowiem nieprzewidywalna.

– Nie wiemy, na jakim poziomie szaleństwa jest w tej chwili Władimir Putin. Musimy mieć to wszystko już na tyle u siebie, na ile jest to możliwe – zaznaczył Piotr Kaleta.

– Człowiek szalony porusza się w zupełnie innych kategoriach niż logiczne myślenie, a tak w tej chwili trzeba „Sowietów” odbierać – nie tylko Władimira Putina, ale całe jego otoczenie. Dlatego musimy być przygotowani na najgorsze – tłumaczył polityk.

Umowy podpisane przez szefa MON nie tylko dotyczą sprowadzania sprzętu wojskowego z zagranicy, ale też pozwalają na produkowanie go za jakiś czas w naszym kraju. Wyposażenie zostanie odpowiednio spolonizowane. Umożliwi to ewentualny późniejszy eksport tych pojazdów.

– To jest – wydaje mi się – bardzo dobra wiadomość. Zawsze mówiło się o tym, żeby możliwości naprawy, remontu, ale także produkcji sprzętu mogły być w naszym kraju, mogły być polonizowane. To właśnie się dzieje – mówił wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Obrony Narodowej.

Całość rozmowy z posłem Piotrem Kaletą jest dostępna [tutaj].

radiomaryja.pl

Żródło: radiomaryja.pl,
Drogi Czytelniku naszego portalu,
każdego dnia – specjalnie dla Ciebie – publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła i naszej Ojczyzny. Odważnie stajemy w obronie naszej wiary i nauki Kościoła. Jednak bez Twojej pomocy kontynuacja naszej misji będzie coraz trudniejsza. Dlatego prosimy Cię o pomoc.
Od pewnego czasu istnieje możliwość przekazywania online darów serca na Radio Maryja i Tv Trwam – za pomocą kart kredytowych, debetowych i innych elektronicznych form płatniczych. Prosimy Cię o Twoje wsparcie
Redakcja portalu radiomaryja.pl

Autor: mj