Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Powstanie Warszawskie: Chwycili za broń, bo nigdy nie wyrzekli się marzenia o wolnej Polsce

Treść

Chwycili za broń, bo nigdy nie wyrzekli się marzenia o wolnej Polsce. Mieli walczyć kilka dni, determinacji wystarczyło na ponad dwa miesiące. Mija 75 lat od wybuchu Powstania Warszawskiego, największej akcji podziemia w okupowanej przez Niemców Europie. To był niepodległościowy zryw, na którym dziś rosną kolejne pokolenia Polaków.

Była godz. 17.00 – słynna godzina „W”. Warszawa chwyciła za broń.

– Warszawa zdała egzamin już po raz drugi. I we wrześniu 1939 roku, i w Powstaniu Warszawskim 1944 roku – zaznaczył Piotr Boroń, historyk.

Decyzja zapadła za sprawą dowódcy AK gen. Tadeusza Komorowskiego „Bora”. Rozpoczęła się największa akcja zbrojna podziemia w okupowanej przez Niemców Europie. Walki miały trwać kilka dni. Powstańcy przetrwali ponad dwa miesiące.

– Chodziło przede wszystkim o to, żeby wyzwolić Warszawę i przywitać zbliżającą się Armię Czerwoną w roli gospodarzy, w roli tych, którzy byli w stanie odbić z rąk niemieckich stolicę kraju – powiedział Jan Hlebowicz, rzecznik IPN w Gdańsku.

Warszawa miała zostać zrównana z ziemią. Jej mieszkańcy wymordowani tak, by stworzyć zatrważający przykład dla całej Europy. To rozkazy, jakie płynęły z Niemiec. I choć powstania nie udało się wygrać, to w stronę drugiego oprawcy, Stalina, popłynął wyraźny sygnał.

– Stalin dzięki temu zobaczył jedno: Polacy są niezłomni, Polaków nie da się łatwo ujarzmić, Polacy nie dadzą się tak bezkarnie zadeptać, Polacy są dumni i są groźni. Polakom nie obce jest bohaterstwo i odwaga aż do śmierci – mówił prezydent Andrzej Duda.

W tym bohaterstwie, w tej odwadze Polakom nie przeszkadzał wcale brak broni, co już stawiało powstańców na straconej pozycji.

– Na 25 żołnierzy AK tylko jeden był uzbrojony, w tym w broń krótką, więc te proporcje były ogromne – dodał Jan Hlebowicz.

W trakcie walk o Warszawę zginęło ok. 18 tys. powstańców, a 25 tys. zostało rannych

– Musimy zrozumieć, musimy pamiętać, jakie były intencje naszych wrogów. Warszawa – jako stolica Polski – miała nie stawiać oporu na przyszłość rządzącym tu Rosjanom – wskazał Piotr Boroń.

Stalin nie pomógł powstańcom. Jedna okupacja ostatecznie została zamieniona na drugą. Ale pamięć o powstaniu przetrwała.

– Wielu historyków twierdzi, że Powstanie Warszawskie ocaliło Polskę przed ściślejszym zespoleniem ze Związkiem Radzieckim – dodał historyk.

Pozostała pamięć, ale i etos; etos powstańców. To na ich wartościach dziś rosną kolejne pokolenia Polaków – mówił prezydent Andrzej Duda wczoraj na Placu Krasińskich, przed pomnikiem powstańców.

– Chcę, żebyście zawsze pamiętali o powstaniu, bo to właśnie pamięć o powstaniu i powstańcach jest gwarancją tego, że te wartości będą trwały. Bo wtedy kolejne pokolenia będą rozumiały, co to znaczy, że warto było oddać życie, żeby Polska była, ale żeby była wolna, niepodległa i suwerenna – zaznaczył prezydent RP.

To apel do nas wszystkich; i apel, na który dziś odpowie Warszawa, ale i cała Polska. Obchody w stolicy tradycyjnie będą odbywały się przy pomniku Gloria Victis na Wojskowych Powązkach. Pojawią się przedstawiciele władz oraz kombatanci. Będzie godzina „W”, kiedy w całej stolicy zawyją syreny.

TV Trwam News/RIRM

Źródło: radiomaryja.pl, 1 sierpnia 2019

Autor: mj

Tagi: Powstanie Warszawskie