Portal Piatek - 7 pazdziernika 2022 Krystyna, Marii, Marka     "Chcecie być szczęśliwi przez chwilę? Zemścijcie się. Chcecie być szczęśliwi na zawsze? Przebaczcie." - Henry Lacordaire
Szukaj     Szukaj wg branż
Powiększ +

Pokolenie JP II
2010-05-12 Telefony komórkowe czy meaconing?

Czy Polacy dadzą się aż do tego stopnia oszukiwać że telefony były powodem katastrofy?
Czy tak myślą poprawnie politycznie media?
Gdyby to był powód to prawdopodobnie setki samolotów już pospadałyby w międzyczasie.
A może po prostu wszystko wskazuje na to że było zakłócenie i dlatego nie są ujawniane zawartości czarnych skrzynek?


- Samolot był sprawny
- Piloci profesjonalni i znali dobrze język rosyjski
- Systemy w samolocie były w pełni profesjonalne


 Więc dlaczego samolot nagle szybko zaczął schodzić tak jakby miał już w tym miejscu pas startowy?


A może po prostu MEACONING trzeba przykryć zakłóceniami z komórek?

Dlaczego hipoteza zamachu nie jest brana pod uwagę skoro wszystko inne zawodzi?


Piloci mogli zostać wprowadzeni w błąd

Prezydencki samolot Tu-154M wyposażony w system TAWS mógł bezpiecznie wylądować na lotnisku pod Katyniem - uważa Marek Strassenburg-Kleciak odpowiedzialny za analizy strategiczne i rozwój sytemów trójwymiarowej nawigacji w koncernie Harman Becker. Jego zdaniem, urządzenia pokładowe są tak dokładne, że piloci bez trudu powinni byli wykonać ten manewr - chyba że wskazania nie były prawdziwe. Znane są bowiem techniki umożliwiające fałszowanie ich danych, często w sposób niemożliwy do zweryfikowania przez pilotów.

Wówczas tragedia jest nieunikniona.



W ocenie Marka Strassenburga-Kleciaka - potwierdzonej przez niemieckiego eksperta Hansa Dodla, autora książki "Satellitennavigation", oficera Bundeswehry, inżyniera i profesora - analiza zdjęć z katastrofy prezydenckiego samolotu wykonanych przez Sergieja Amielina pozwala sądzić, że Tu-154M z polską delegacją na pokładzie zbliżał się do pasa startowego we właściwy sposób. Tyle że samolot znajdował się w niewłaściwym miejscu. Dokumentacja zdjęciowa pokazuje, że samolot leciał tak, jak powinien: w odpowiednim kierunku (wynika to z analizy poszczególnych uszkodzeń na czubkach pierwszych drzew) i z właściwym nachyleniem horyzontalnym maszyny przy podchodzeniu do lądowania. - Różnica polega tylko na przesunięciu fazowym samolotu: w płaszczyźnie poziomej o ok. 15-25 m do prawidłowego kursu, a w pionie o ok. 5 m; maszyna leciała za nisko - podkreśla Marek Strassenburg-Kleciak. Jak dodał, dane z systemu TAWS (Terrain Awareness and Warning System), w który wyposażony był samolot prezydencki, pokazują pilotom trójwymiarowy model terenu z dokładnością wysokości nawet do 1 metra i umożliwiają pomyślne lądowanie nawet w złych warunkach pogodowych. - Rozwijałem i współtworzyłem systemy trójwymiarowej nawigacji, dlatego też trudno mi to sobie wyobrazić, jak system TAWS, który był zainstalowany w samolocie prezydenta Kaczyńskiego, mógł zawieść. No chyba, żeby mu "pomóc". Inaczej z tym systemem nie można się rozbić - dodaje.



W jaki sposób wskazania urządzeń mogły zostać przekłamane? W tym celu stosuje się technikę o nazwie "meaconing" (Recording and rebroadcast on the Receive Frequency to confuse Positioning). Jak tłumaczy nasz ekspert, polega ona na tym, że sygnał satelity jest nagrywany przez specjalne urządzenie i z niewielkim przesunięciem w czasie i z większą mocą niż sygnał satelity puszczany w eter na tej samej częstotliwości, na której nadaje satelita. - Im mniejszy interwał czasu stosowanego w "meaconingu", tym trudniej go rozpoznać, co w konsekwencji prowadzi do błędnego określenia własnego położenia - wyjaśnił Strassenburg-Kleciak. Jak dodał, jeśli zmiana pozycji samolotu jest niewielka - a tak było w przypadku prezydenckiego lotu - to nawet inteligentny odbiornik (typu Receiver-Autonomous-Integrity-Monitoring) nie jest w stanie wykryć oszustwa. Przekłamanie urządzeń pokładowych można wprowadzić zarówno za pomocą satelity, jak i urządzeń znajdujących się na lotnisku. Jeśli zjawisku towarzyszą złe warunki pogodowe, piloci pozostają bezbronni. - Różnica położenia, jaką pokazuje trajektoria samolotu, jest typowa dla "meaconingu": aby sygnał nie mógł być wykryty, przesunięcie fazowe sygnału równe jest nanosekundom. Daje to przesunięcie położenia rzędu tych wielkości, które widać na dokumentacji Amelina - powiedział Strassenburg-Kleciak. Jak zaznaczył, jego spostrzeżenia w rozmowie telefonicznej potwierdził Hans Dodel.



10 kwietnia br. w katastrofie prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem zginęło 96 osób. Polska delegacja z Parą Prezydencką na czele leciała złożyć hołd polskim jeńcom wymordowanym w 1940 r. przez NKWD.



Marcin Austyn



Nasz Dziennik 2010-04-20







bj


 Aktualności
08/10 [TYLKO U NAS] Wicemin. B. Socha: Ograniczenie nawet o kilkadziesiąt procent dostępu dzieci do treści nieodpowiednich jest warte zachodu
08/10 Dystrybucja węgla kolejnym zarzewiem sporu między rządem a opozycyjnymi samorządami
08/10 Debata Parlamentu Europejskiego na temat rosyjskiej agresji na Ukrainę
08/10 Premier Mateusz Morawiecki weźmie udział w spotkaniu Europejskiej Wspólnoty Politycznej
07/10 Rząd pracuje nad ustawą chroniącą dzieci w internecie
07/10 Komisja Europejska wprowadzi limit na ceny gazu?
07/10 [TYLKO U NAS] Wicemin. M. Warchoł o projekcie ustawy ,,W obronie chrześcijan": 400 tys. osób powiedziało ,,tak". Ludzie, którzy składali nam podpisy, mówili, że dzięki projektowi wreszcie odzyskują godność, tożsamość
 Duchowość, Religia, Kościół
08/10 Demon próżnej chwały jest jak trucizna zawarta w dobrym owocu
08/10 Wejście na Górę Synaj (3)
07/10 Błędne koło? Dwa alternatywne rozwiązania...
07/10 O ośmiu duchach zła, św. Jan Kasjan, rekolekcje ojca Leona Knabita OSB... Darmowe audiobooki


 © Wszelkie prawa zastrzeżone - Interaktywna Polska Sp. z o.o. (18) 4490077; 509 740 777 ; e-mail: biuro@iap.pl

www.csz.gminagrybow.pl www.gosir.gminagrybow.pl wieliczka.eu - zaprasza Burmistrz Artur Kozioł