Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Wobec złych demonów należy zachowywać jedynie pogardę i lekceważenie...

Treść

Słowa starca, które wypowiada do mumii: „Wstań i leć w ciemności, jeśli zdołasz!”, pokazują, że zdemaskował tych, którzy rozmawiają w jego obecności.

Ten apoftegmat może obudzić dreszczyk grozy, jest czymś w stylu starożytnego horroru:

Kiedyś abba Makary szedł ze Sketis do Terenuty i zaszedł na noc do jakiejś świątyni. Były tam liczne stare grobowce pogańskie, a on wziął jedną mumię i podłożył sobie pod głowę jako wezgłówek. Diabli, widząc tę jego odwagę, z zazdrości chcieli go nastraszyć. I zaczęli wołać po imieniu jakby do jakiejś kobiety: „Chodź z nami do łaźni!”. A inny diabeł odpowiedział im spod Makarego, jakby z tej mumii: „Wędrowiec leży na mnie, nie mogę iść!”. Starzec jednak się nie przestraszył, ale najspokojniej zastukał ręką w mumię i powiedział: „Wstawaj i leć w ciemności, jeżeli zdołasz!”. Na te słowa diabli zawrzasnęli wielkim głosem: „Zwyciężyłeś!” i zawstydzeni uciekli.

Makary był jednym z najbardziej moblinych ojców. Miał kilka cel, między którymi regularnie krążył. Wiązało się to, z jednej strony, z wędrowaniem za zarobkiem. Mnisi najmowali się, jak już była o tym mowa, do różnych prac polowych, więc żeby mieli z czego żyć, czasami musieli zmieniać miejsce zamieszkania. Z drugiej strony, podróżowali też do wielkich autorytetów, by prosić ich o słowo. Czasami też szukali dogodniejszych miejsc do uprawiania ascezy. Tyle na temat wędrówek starca.

Apoftegmat mówi, że zatrzymał się w opustoszałej pogańskiej świątyni. Historia Egiptu jest bardzo długa: przed chrześcijaństwem mamy państwa staroegipskie, potem hellenistyczne, epokę rzymską – wszystkie te pokolenia budowały liczne świątynie, często usytuowane w dżeblu. Nil, płynąc setki tysięcy lat przez tę krainę, wyżłobił z czasem głęboki wąwóz, którego skalne stoki noszą nazwę dżebel, w nich właśnie Egipcjanie przez wieki wykuwali grobowce i świątynie. Zapewne w jednej z nich abba zatrzymał się na spoczynek, żeby nie spać pod otwartym niebem. Podłożył sobie pod głowę zapewne nie samą mumię, jak to zostało przetłumaczone, a raczej sarkofag.

Opowieść ta dotyka ważnego problemu, a mianowicie lęku przed siłami, które są nam wrogie. Myślę, że zwłaszcza teraz jest klimat, niezbyt zdrowy, by egzorcyzmami i opętaniami budować strach wobec demona, jakby był siłą, z którą musi się liczyć nawet Pan Bóg. Tymczasem w wielu apoftegmatach Ojców Pustyni, obok obrazu zagrożenia, jakie stanowi działanie złego ducha, mamy również pokazane, w jaki sposób mnisi sobie z nim radzą. Nigdy nie dzieje się to inaczej niż przez śmiech, ironię i drwinę. Makary w tej świątyni w taki właśnie sposób się zachowuje, mając dystans i kpiąc z zakusów złego ducha, który usiłuje go przestraszyć. Innymi słowy, demona nie należy się bać, bo – jak to napisałem wyżej – bojaźń należy się tylko Panu Bogu, natomiast wobec złego należy zachowywać jedynie pogardę i lekceważenie. To właśnie pokazuje nam tutaj św. Makary. Pan Bóg jest po jego stronie i zły duch nie może mu nic zrobić. Nam także, jesteśmy odkupieni drogocenną krwią Chrystusa. Słowa starca, które wypowiada do mumii: „Wstań i leć w ciemności, jeśli zdołasz!”, pokazują, że zdemaskował tych, którzy rozmawiają w jego obecności. Leć w ciemności, bo ciemność jest tym, co do ciebie przynależy, a nie światło, które jest domeną Boga, Chrystusa i zbawionego człowieka. Ciemności piekła to jest twoja kraina i tam jest twoje miejsce, a ja jestem człowiekiem, który jest dzieckiem Bożym.

Módlmy się za wstawiennictwem św. Makarego nie tylko, byśmy mogli zwyciężać pokusy, ale żeby nie brakowało nam też zdrowego poczucia humoru, również wobec pokus, które nas nękają, i lęków, które nawiedzają nas nocami.

Fragment książki Zrozumieć Ojców Pustyni. Wprowadzenie do lektury apoftegmatów

Szymon Hiżycki OSB (ur. w 1980 r.) studiował teologię oraz filologię klasyczną; odbył specjalistyczne studia z zakresu starożytnego monastycyzmu w kolegium św. Anzelma w Rzymie. Jest miłośnikiem literatury klasycznej i Ojców Kościoła. W klasztorze pełnił funkcję opiekuna ministrantów, duszpasterza akademickiego, bibliotekarza i rektora studiów. Do momentu wyboru na urząd opacki był także mistrzem nowicjatu tynieckiego. Autor książki na temat ośmiu duchów zła Pomiędzy grzechem a myślą oraz o praktyce modlitwy nieustannej Modlitwa Jezusowa. Bardzo krótkie wprowadzenie.

 

Żródło: cspb.pl,

 

Autor: mj