Przejdź do treści
Przejdź do stopki

[TYLKO U NAS] Prof. M. Ryba: Musimy pamiętać, że silne państwo narodowe jest nam potrzebne do tego, byśmy mogli bezpiecznie żyć

Treść

Obserwując zachowanie państw zachodnich, widzimy, że oprócz werbalnego wsparcia nie ma realnej pomocy potrzebnej w czasie kryzysu. W kryzysowych sytuacjach jasno widać, że w trudnych momentach sprawdzają się państwa narodowe, a nie międzynarodowe struktury mówił prof. Mieczysław Ryba, politolog i wykładowca akademicki, w felietonie z cyklu „Myśląc Ojczyzna” na antenie Radia Maryja i TV Trwam.

Tegoroczne obchody Narodowego Święta Niepodległości Polski wpisały się w liczne niepokoje, z jakimi nasz kraj musi się mierzyć. Konflikt wywołany przez reżim Aleksandra Łukaszenki na polsko-białoruskiej granicy pogłębia się i nabiera na sile. [czytaj więcej]

– To, co dzieje się na naszej wschodniej granicy niepokoi Polaków. Wydarzenia przypominają nam, że niepodległość nie jest darem danym raz na zawsze. Każde pokolenie Polaków musi w jakimś sensie zdać egzamin z obrony niepodległości. Pamiętając tych, którzy w 1918 roku byli w stanie wywalczyć niepodległość i wykorzystać pewną koniunkturę geopolityczną, a później walczyć w wojnie polsko-bolszewickiej, musimy zacząć działać – realnie umacniając nasze państwo – wskazał prof. Mieczysław Ryba.

Politolog wyjaśnił, że Polacy muszą przygotować się do realnej obrony granic, ponieważ obecna „wojna hybrydowa” może przeobrazić się w niebezpieczny konflikt.

– Na tym tle rysują się dwa stanowiska. Jedno z nich mówi, że abyśmy mogli obronić nasze granice, musimy być silni, mieć potężną armię oraz wysokie morale. Poza tym musimy jednoczyć nasze państwo i elity wokół suwerenności. Drugie stanowisko, bardziej kosmopolityczne, mówi, że sami się nie obronimy, dlatego szukajmy oparcia u Niemców i w Unii Europejskiej. Tymczasem obserwując zachowanie państw zachodnich, widzimy, że oprócz werbalnego wsparcia nie ma realnej pomocy potrzebnej w czasie kryzysu.  W kryzysowych sytuacjach jasno widać, że w trudnych momentach sprawdzają się państwa narodowe, a nie międzynarodowe struktury – poinformował autor felietonu.

Wykładowca akademicki przypomniał, że Polacy w przeszłości niejednokrotnie przekonali się o tym, że muszą polegać wyłącznie na swoich siłach i nie liczyć na wsparcie z zewnątrz.

– Niektórzy oczekują, żeby Unia Europejska sfinansowała nam budowę zapory lub muru na wschodniej granicy. Jednak uważam, że dobrze byłoby, gdyby nam przynajmniej nie przeszkadzała. Z jednej strony UE rozważa wsparcie naszego państwa w inwestycji na budowę muru, a z drugiej strony każdego dnia nalicza nam kary finansowe, które są nakładane w sposób niepraworządny – powiedział prof. Mieczysław Ryba.

W ocenie politologa czynnikiem, który zachęcił Aleksandra Łukaszenkę do ataku na Polskę, był fakt, że jesteśmy atakowani przez instytucje unijne.

– Skoro jesteśmy atakowani z Zachodu, to Białorusini uznali, że na tym „polskim torcie” mogą się pożywić. Dlatego właśnie podjęli działania w postaci wojny hybrydowej. Idąc tym tropem najlepszą rzeczą, jaką może zrobić dla nas Unia Europejska, jest danie nam „świętego spokoju”, żebyśmy nie mieli do czynienia z nieustannym atakiem. (…) Musimy pamiętać, że silne państwo narodowe jest nam potrzebne do tego, byśmy mogli bezpiecznie żyć – podsumował historyk.

radiomaryja.pl

Żródło: radiomaryja.pl,

Autor: mj

Tagi: granica Niepodległość prof. Mieczysław Ryba