Przejdź do treści
Przejdź do stopki

[TYLKO U NAS] Ks. bp A. Wypych: Praca duszpasterska w Chicago cały czas się odbywa. Nie ma przerw w opiece duchowej, która okazuje się w tej chwili niesamowicie potrzebna

Treść

W Chicago nie ma przerw w opiece duchowej, która okazuje się w tej chwili niesamowicie potrzebna. Ludzie są bardzo wdzięczni, że ich kapłan jest z nimi w momentach, kiedy inni fizycznie nie są w stanie przyjść do miejsca, gdzie żegnają się z tym światem i przygotowują się na spotkanie z Panem Bogiem – podkreślił ks. bp Andrzej Wypych, biskup pomocniczy archidiecezji Chicago, w rozmowie z TV Trwam.

W Chicago, podobnie jak w Polsce, Msze św. oraz pozostałe nabożeństwa transmitowane są poprzez media społecznościowe. Ograniczenia związane z koronawirusem nie pozwalają wszystkim wiernym na przebywanie w kościołach. Dzięki transmisjom online katolicy mogą duchowo łączyć się ze swoją parafią. Biskup pomocniczy archidiecezji Chicago zaznaczył, że Kościół w Ameryce jest obecnie wyraźnie widoczny właśnie poprzez internet.

– Sam fakt, że dzisiaj mamy możliwość używania środków masowej komunikacji jest błogosławieństwem. To pokazuje, że ludzie nie muszą być od siebie rozdzieleni (…). W tych nadzwyczajnych czasach dziękujemy Bogu za środki masowego przekazu, które pozwalają nam być ze sobą – powiedział ks. bp Andrzej Wypych.

Rozmówca TV Trwam wskazał, iż największy smutek dla księży w czasach pandemii to brak obok nich wiernych.

– Kapłan ze swojej natury jest blisko ludzi, więc niemożność fizycznego spotykania się bardzo na nas oddziałuje. Dzięki środkom masowego przekazu ta obecność staje się bliższa, zarówno dla wiernych, jak i dla kapłanów. Ludzie są bardzo zaangażowani, dostaję telefony oraz wiadomości poprzez Facebook jacy są wdzięczni swoim księżom. Chcą widzieć swój kościół, swój ołtarz, który ich gromadzi – mówił ksiądz biskup.

Teraz, kiedy umierający na koronawirusa nie mogą być ze swoimi rodzinami, to właśnie kapłani towarzyszą im w ostatnich chwilach ziemskiego życia.

– Dzwoniła do mnie jedna pani. Jej ojciec umierał i miał wielkie pragnienie, żeby widzieć swój kościół. Proboszcz poprzez środki masowego przekazu z kościoła odprawiał dla niego Mszę św. Umarł u siebie w pokoju, ale również w pokoju duchowym, ponieważ widział i swojego kapłana i ołtarz, który dla niego całe życie był bardzo ważny. Takie momenty dla kapłanów, dla mnie są bardzo pięknym świadectwem – akcentował ks. bp Andrzej Wypych.

W Chicago wielu księży zgłosiło swoją gotowość, aby iść do chorych zarażonych koronawirusem z ostatnim namaszczeniem.

– Kapłani mają prawo do nich wejść, ale muszą ubierać się we wszystkie zabezpieczające ubrania, które sprawiają, że nie będą tego wirusa przenosić z jednego na drugiego człowieka. Takich księży, którzy mają świadomość, że mogą się zarazić, zgłosiło się w całej diecezji bez żadnych pytań ponad 30. Zostali przeszkoleni, dostali obowiązujące medyczne ubrania ochronne i na wezwanie idą do miejsc zagrożenia. W ostatnim tygodniu zgłoszeń do namaszczenia i ostatnich sakramentów świętych było 179. Księża mogli wejść do 143 osób, ponieważ do reszty nie zostali wpuszczeni, gdyż szpital czy dom dla starszych ma prawo nie wpuścić kapłana – powiedział biskup pomocniczy archidiecezji Chicago.

Rozmówca TV Trwam zwrócił uwagę, iż praca duszpasterska w Chicago cały czas się odbywa, mimo iż kontakt z wiernymi jest ograniczony.

– Nie ma przerw w opiece duchowej, która okazuje się w tej chwili niesamowicie potrzebna. Ludzie są bardzo wdzięczni, że ich kapłan jest z nimi w momentach, kiedy inni fizycznie nie są w stanie przyjść do miejsca, gdzie żegnają się z tym światem i przygotowują się na spotkanie z Panem Bogiem. Takie momenty są dla mnie bardzo budujące. Jednocześnie jestem bardzo wdzięczny kapłanom za ich posługę wśród potrzebujących – zaznaczył ks. bp Andrzej Wypych.

 radiomaryja.pl

Żródło: radiomaryja.pl,

Autor: mj