Przejdź do treści
Przejdź do stopki

[TYLKO U NAS] D. Tarczyński: Donald Tusk jest osobą, która - w mojej ocenie - nienawidzi Polski

Treść

Donald Tusk cały czas kontestował wszelkie sukcesy Polaków jako narodu. Wypowiadał się nie o partiach politycznych, trendach politycznych, ale o narodzie. Jest osobą, która gdzieś podświadomie, w mojej ocenie, nienawidzi Polski – komentował w rozmowie z naszą dziennikarką poniedziałkową wypowiedź Donalda Tuska o Polsce poseł PiS Dominik Tarczyński.

Przewodniczący Rady Europejskiej wezwał w Brukseli władze Polski i Ukrainy do łagodzenia napięć na tle historycznym. Po zakończeniu szczytu UE-Ukraina stwierdził, że nie wszyscy odrobili lekcję z historii.

Dominik Tarczyński wskazał, że to Donald Tusk ma problem z historią.

– Ta wiedza Donalda Tuska na temat historii jest bardzo wygodna i taka wybiórcza. Jest osobą, która nie ma moralnego prawa nas pouczać. Jego słowa są skandaliczne (…) Pokazał swój stosunek do historii nie tylko, jeśli chodzi o XX w. On wcześniej mówił już o tym, jakie to porażki Polska ponosiła historycznie – przypomniał poseł PiS.

Oświadczył, że taka wypowiedź Donalda Tuska potwierdza tylko niezmienne antypolskie stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej. Polityk PiS przytoczył też słowa, na które powoływało się w przeszłości wiele działaczy prawicowych, m.in. aktor Jerzy Zelnik.

– Nic nowego Donald Tusk nie wnosi, jeżeli chodzi o swoje szefowanie w Radzie Europejskiej. Cały czas jest człowiekiem, który pokazuje Polskę jako tę konfliktową i skonfliktowaną. Należy tutaj wrócić do słów „Polskość, to nienormalność”. Polskość jest dla Tuska nienormalnością. Nic się nie zmieniło. Nie jest człowiekiem, który żałuje tego, co powiedział. Wręcz przeciwnie – brnie w antypolską narrację – mówił Dominik Tarczyński.

Podkreślił też przynależność światopoglądową Donalda Tuska oraz idące za nią pieniądze.

– Wiadomo, jaką tożsamość polityczną ma Donald Tusk – niemiecką i wspiera on Rosję. To jest oczywiste dla każdego obserwatora polityki. Tu nie chodzi o Prawo i Sprawiedliwość. Kiedy pisał o polskości jako nienormalności, jeszcze nie był w dużej polityce. On to faktycznie czuje, a te uczucia przekłada na finanse, które otrzymuje od Angeli Merkel – ocenił poseł PiS.

Dodał, że wypowiedź przewodniczącego Rady Europejskiej była manipulacją, a jej cel to – jak zwykle – osłabienie Polskie na tle zagranicznym.

– Po pierwsze, czym innym jest opinia w trakcie funkcjonowania na stanowisku, jakie pełni Donald Tusk, a czym innym jest manipulowanie wydarzeniami i używanie historii do bieżących wydarzeń politycznych. Oczywiście wypowiedź Donalda Tuska służy tylko i wyłącznie osłabieniu pozycji Polski i zakłamuje realne relacje z Ukrainą w chwili obecnej. W mojej ocenie jest to wspieranie sojuszu niemiecko-rosyjskiego ze względu na to, że osłabianie Ukrainy to jest de facto wspieranie Rosji. I nie chodzi o samą Rosję, ale też o Nord Stream II – podsumował Dominik Tarczyński.

RIRM

Źródło: radiomaryja.pl, 9 lipca 2018

Autor: mj

Tagi: Dominik Tarczyński Donald Tusk