Portal Sobota - 19 kwietnia 2014 Alfa, Leonii, Tytusa      "Człowiek może się obejść bez wielu rzeczy, ale nie może się obejść bez drugiego człowieka". Ludwig Borne
Szukaj     Szukaj wg branż Dodaj wpis
Powiększ +

Życzenia Wielkanocne
Matko, oto jestem!

Medytacja pierwszosobotnia – Cud w Kanie Galilejskiej

Jestem przy Twoim Sercu, o Niepokalana Matko, w ten szczególny dzień, który sama wybrałaś. Dziś bowiem pierwsza sobota miesiąca; to już moja kolejna sobota przy Twoim Niepokalanym Sercu.

By pełniej zjednoczyć się z bólem Twego Serca, współczując razem z Tobą, ofiarowuję Tobie tę chwilę medytacji w intencji wynagradzającej. By ta intencja rzeczywiście wypełniła moje serce, wołam słowami modlitwy:

„Matko Najświętsza,

Niepokalana Maryjo!

Z radością przyjmuję Twe zaproszenie do udziału w Twoim rozmyślaniu. W pierwsze soboty otwierasz swe Niepokalane Serce dla każdego, kto pragnie wlać we własne serce te najważniejsze znaki, jakie Bóg ukazał nam w Fatimie. Proszę, otwórz przede mną swoje Serce. Ośmielam się prosić o to z całą pokorą, ale i z dziecięcą śmiałością, ponieważ chcę Cię naśladować, ponieważ chcę żyć miłością do Twego Syna, ponieważ pragnę zawsze trwać w stanie łaski i miłować Twój święty Różaniec, wreszcie – ponieważ pragnę wszystkiego, co tylko mogę ofiarowywać w duchu zadośćuczynienia za grzeszników. Daj mi uczestniczyć w Twym rozmyślaniu, a ja obiecuję wprowadzać w życie Słowo, które wlejesz do mego małego serca, by stawało się coraz milsze Tobie, bliższe Tobie, podobniejsze do Twego Niepokalanego Serca. A jeśli chcesz, zawsze możesz zabrać me serce, a dać mi swoje – jak uczyniłaś to z tyloma swoimi dziećmi. Będę wtedy duszą najszczęśliwszą na świecie”.

Matko moja, podążając za Tobą, jestem świadkiem jakże pięknych i wzruszających wydarzeń na godach w Kanie Galilejskiej. Święty Jan Apostoł w Ewangelii tak opisuje to zdarzenie:

„Trzeciego dnia odbywało się wesele w Kanie Galilejskiej i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa mówi do Niego: ’Nie mają już wina’. Jezus Jej odpowiedział: ’Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czyż jeszcze nie nadeszła godzina moja?’ Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: ’Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie’. Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Rzekł do nich Jezus: ’Napełnijcie stągwie wodą!’ I napełnili je aż po brzegi. Potem do nich powiedział: ’Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu!’ Oni zaś zanieśli. A gdy starosta weselny skosztował wody, która stała się winem – nie wiedział bowiem, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli – przywołał pana młodego i powiedział do niego: ’Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory’. Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie” (J 2, 1-12).

Opisane uroczystości weselne i wyzwanie, przed jakim znaleźli się gospodarze, stały się swego rodzaju metaforą naszego ludzkiego życia, naznaczonego chwilami szczególnymi, pełnymi radości, ale też trudu czy wyzwań, którym trzeba sprostać. Chwile radości, szczęścia przeplatają się z niespodziewanymi doświadczeniami, które wymagają od nas wysiłku, ofiary. Nie możemy ich zignorować, gdyż uczta weselna, tak jak i nasze życie, nie miałaby szczęśliwego zakończenia.

Przywołane słowa Ewangelii przypominają nam, iż w życiu każdego z nas, w chwilach radości i smutku, jesteś obecna, Maryjo. Dlaczego jednak cierpisz, moja Matko? Przecież jesteś tylko gościem. Ewangelia mówi, iż byłaś na weselu, jednak pomija słowo dotyczące tego, iż zostałaś na nie zaproszona; jakby oczywistością było to, że będziesz, że jesteś obecna. Skoro tak, to nie tylko jako zaproszony gość stoisz z boku i obserwujesz, lecz jesteś obecna, uczestniczysz, przeżywasz to, co się tam dzieje. Chwila tak szczególna i radosna dla młodych małżonków może jednak zakończyć się bardzo przykro. Jeśli spojrzymy szerzej i powiemy, że to nasze życie ludzkie może zakończyć się w podobny sposób, wówczas zaczynam rozumieć Twój smutek, Matko. Jakże wiele jest tych, którzy, trwając w grzechu, idą ku wiecznemu potępieniu, którzy nie chcą sprostać wyzwaniom, jakie niesie życie, wybierając to, co nie prowadzi do zbawienia.

Matka, widząc, jak jej dzieci idą ku przepaści, doznaje strasznych katuszy. Maryjo, Ty jesteś nam wszystkim Matką. Ty jesteś ze swoimi dziećmi, z nami! To dlatego w Fatimie przypominasz prawdę dotyczącą piekła, byśmy nie żyli w ułudzie, w fikcji, beztrosko podchodząc do życia. Tak jak i ucztę weselną trzeba zaplanować, przygotować, by cała ceremonia była udana, trzeba odpowiedzialności, wysiłku, trudu, świadomości wyzwań, wypełnienia określonych zasad. Czy jednak wszystkie Twoje dzieci tak traktują swoje życie? Życie jest cudem i Bożym darem, ale nie można z niego jedynie beztrosko korzystać, trzeba patrzeć na skutki swoich czynów, patrzeć ku przyszłości.

Niepokalana Matko, jakże musisz cierpieć, kiedy Twoim dzieciom wpaja się słowa: „róbta, co chceta”, „jesteś wolny, masz prawo do przyjemności”, „masz swoje ’pięć minut’, wykorzystaj je”. Czy to nie prowadzi do strasznych konsekwencji? Stracić dobre imię, ośmieszyć się, kiedy mamy jeszcze możliwość, by to naprawić, nie wydaje się czymś przerażającym. Jeśli jednak nie ma już możliwości naprawienia błędu, a konsekwencją jest wieczna kara, czy matka, widząc dziecko w takim stanie, może pozostać obojętna? Matko, jak wielki musi być ból Twego Serca. Popatrz na swoje dzieci, które dziś mają w sercu intencję wynagradzającą, niech będzie to dla ciebie pociechą i ukojeniem.

Ewangelia nie wyjaśnia, a nawet nie stawia pytania: dlaczego zabrakło wina, kto zawinił? Nie mówi również, dlaczego Ty, Matko, bierzesz na siebie troskę innych. Sam Jezus zdaje się nawet zdziwiony, gdyż odpowiada na Twą prośbę pytaniem: „Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto?”. Matko, Ty nie tylko jesteś gościem, lecz jesteś obecna; Ty jesteś ze swoimi dziećmi. Czy można pytać matkę, dlaczego zajmuje się dzieckiem, dlaczego o nie się troszczy, poświęca dla niego? Ona po prostu jest, jest, bo kocha! Niepokalana Matko, obecna w życiu swoich dzieci, jakże musisz boleć, skoro tak wielu nie prosi Cię o pomoc, choć zagraża im wieczne potępienie. Pogrążają się natomiast w różnych nałogach, zagłuszają sumienie, wybierają drogę buntu, płaczu, narzekania, lecz nie chcą zwrócić się do Ciebie.

Czasem godzinami będziemy żalić się wobec lekarza, fryzjera, sąsiada, znajomego, a nie znajdujemy chwili, by przyjść do Ciebie i z Tobą porozmawiać, prosić Cię o pomoc. Czy serce matki nie cierpi, jeśli dzieci szukają wszędzie pomocy, będąc w trudnej sytuacji, a nie przyjdą do niej? Małe dziecko zawsze znajduje ukojenie w ramionach własnej matki. Dlaczego więc później wielu zapomina o tym? Kiedy zabrakło wina, Ty prosisz o pomoc Jezusa. Ewangelia nie mówi, że gospodarze wcześniej zwrócili się do Ciebie z taką prośbą, podkreśla jednak, że to Ty spieszysz z pomocą, udając się do swego Syna. Jakże krótki dialog, jedynie prośba Matki, jedno zdanie skierowane do Syna.

Choć nie nadeszła jeszcze Jego godzina, choć zdawało się, że Syn odmówił, to jednak dokonał się cud. Matka zwróciła się z prośbą do Syna-Boga, a Ten jest Jej posłuszny! Co to były za słowa prośby, skoro Bóg był posłuszny człowiekowi. Taką moc mogą mieć słowa, jeśli to Matka prosi własnego Syna. Jakże głęboka i potężna może być mowa miłości!

Matko, przepraszam, że nie szukam pomocy u Ciebie. Ty tak bardzo kochasz i możesz wyprosić wszystko u swego Syna, a ja o tym zapominam. Dziękuję Ci, że zabrałaś mnie na wesele w Kanie, że otworzyłaś mi oczy. Ufam, iż jeśli jak dziecko będę zawsze uciekał się do Ciebie, chronił w Twym Niepokalanym Sercu, wówczas wyrwę z niego choć jeden cierń i ulżę Twemu cierpieniu.

Niepokalana Matko, dziękuję Ci za tę chwilę przy Twoim Sercu!

Ks. Krzysztof Czapla SAC

Nasz Dziennik, 4 stycznia 2014





mj


 Kraj
19/04 Równamy w dół
18/04 Jest program, nie ma pieniędzy
18/04 PiS liderem
18/04 Szkoła z garbem ideologii
18/04 Kto zdelegalizuje KPP?
18/04 Świat może być inny
18/04 Test "gender" dla elementarza
 Świat
19/04 Toksyczny splot
18/04 Putin - "dobroczyńca"Ukrainy
18/04 Litwa z euro
18/04 Dramatyczne SOS
18/04 Wzrosła liczba ofiar zatonięcia promu
 Kultura
18/04 Idą barbarzyńcy
18/04 Polski Rzym w dawnych wiekach
18/04 Obóz śmierci w Przedzielnicy
18/04 Pamiętajcie o uwięzionych
 Duchowość, Religia, Kościół
19/04 Wielka Sobota
18/04 Cztery kroki z Jezusem. Liturgia Wielkiego Piątku
18/04 Posłuszeństwo mocą kapłaństwa
18/04 Jan Paweł II - sługa Krzyża
18/04 Niebo czeka z łaskami
 Sport
18/04 Gortat w centrum
18/04 Sroka na czele
18/04 Brazylia z Argentyną w Pekinie
 Gospodarka


 © Wszelkie prawa zastrzeżone - Interaktywna Polska Sp. z o.o. (18) 4490077; 509 740 777 ; e-mail: biuro@iap.pl

wieliczka.eu - zaprasza Burmistrz Artur Kozioł

Wiadomości samorządowe