Portal / Dom i Rodzina Poniedziałek - 26 czerwca 2017 Jana, Pauliny, Rudolfiny      "Radośc jest jak kamień, który wrzucony do wody zatacza coraz większe kręgi". Adalbert Balling
Szukaj     Szukaj wg branż
Powiększ +

Nasz Dziennik
W interesie rodziców, nie wydawców
 
Dom i Rodzina
Gry a zmiany w mózgu - psychologia
Krajowy Zespół Promocji Naturalnego Planowania Rodziny
Budowanie rodziny na etyce i wiedzy
Życie nie jest wartością względną
Jeżeli jesteś matką w stanie błogosławionym

Jeden podręcznik, z którego korzystałyby cztery roczniki uczniów, to według Polskiej Izby Książki zły pomysł. Główne założenia programu "Tani podręcznik" przygotowanego przez resort skrytykowała Sekcja Wydawców Edukacyjnych PIK. - Konsekwencje mogą być dramatyczne, ponieważ dzieci i młodzież poniosą w znacznym stopniu straty intelektualne - uważa dr Piotr Marciszuk, prezes PIK. Minister edukacji tłumaczy, że wydawcy obawiają się po prostu o swoje zyski.
Ponieważ edukacja w naszych szkołach jest podzielona na trzyletnie etapy, to jeśli podręczniki wybrane przez szkołę miałyby po czterech latach być wymieniane, wówczas nowe lub zaktualizowane książki mogłyby pojawić się na rynku dopiero po sześciu, a w niektórych przypadkach po ośmiu latach, argumentował szef PIK podczas spotkania z dziennikarzami. - To w dalszej perspektywie oznaczałoby, że uczniowie posiadaliby zdezaktualizowaną wiedzę i spore trudności w pokonywaniu kolejnych stopni edukacji szkolnej - powiedział. Wydawcy twierdzą, że najbardziej miałaby na tym ucierpieć nauka języków obcych, gdyż te podręczniki nie podają wyłącznie faktów, a uczą języka pisanego i obcej kultury.
Kolejny problem, według PIK, to książki do nauki przedmiotów zawodowych. - W takich podręcznikach zamieszczane są różnego typu normy, przepisy, procedury, które zmieniają się znacznie częściej niż co cztery lata, przeciętnie raz na dwa lata - stwierdził Witold Szczęsny, prezes Państwowego Wydawnictwa Naukowego.
Wydawcy proponują pewne modyfikacje "Taniego podręcznika". Ich zdaniem, szkoły powinny wybierać trzy podręczniki do danego przedmiotu na jednym poziomie nauczania.
Minister edukacji stanowczo broni inicjatywy resortu. - Ten zestaw podręcznikowy oznacza, że rodzice będą mogli przekazywać książki swoich dzieci z roku na rok, a dyrektorzy będą mogli łatwo organizować kiermasze, czyli wymianę podręczników używanych - powiedział "Naszemu Dziennikowi". - To w bardzo znaczący sposób ograniczy zyski tych wydawnictw, które zarabiały na corocznej wymianie podręczników, jak to było dotychczas. Teraz będą się zmieniały raz na cztery lata, czyli klasa, która skończy używać podręczniki, będzie mogła sprzedać je klasie, która właśnie zaczyna naukę. Nie dziwię się, że wydawcy krytykują ten program, ale my nie robimy tego w interesie wydawców, tylko w interesie rodziców - dodaje.
Kamila Pietrzak, "Nasz Dziennik" 2006-11-22

 © Wszelkie prawa zastrzeżone - Interaktywna Polska Sp. z o.o. (18) 4490077; 509 740 777 ; e-mail: biuro@iap.pl

www.csz.gminagrybow.pl www.gosir.gminagrybow.pl wieliczka.eu - zaprasza Burmistrz Artur Kozioł