Portal Wtorek - 28 stycznia 2020 Agnieszki, Kariny, Lesława     "Czas nie jest klepsydrą, która przesypuje piasek, lecz żniwiarzem, który wiąże snop" - Antoine de Saint Exupery
Szukaj     Szukaj wg branż
Powiększ +

2010-05-12 Telefony komórkowe czy meaconing?

Czy Polacy dadzą się aż do tego stopnia oszukiwać że telefony były powodem katastrofy?
Czy tak myślą poprawnie politycznie media?
Gdyby to był powód to prawdopodobnie setki samolotów już pospadałyby w międzyczasie.
A może po prostu wszystko wskazuje na to że było zakłócenie i dlatego nie są ujawniane zawartości czarnych skrzynek?


- Samolot był sprawny
- Piloci profesjonalni i znali dobrze język rosyjski
- Systemy w samolocie były w pełni profesjonalne


 Więc dlaczego samolot nagle szybko zaczął schodzić tak jakby miał już w tym miejscu pas startowy?


A może po prostu MEACONING trzeba przykryć zakłóceniami z komórek?

Dlaczego hipoteza zamachu nie jest brana pod uwagę skoro wszystko inne zawodzi?


Piloci mogli zostać wprowadzeni w błąd

Prezydencki samolot Tu-154M wyposażony w system TAWS mógł bezpiecznie wylądować na lotnisku pod Katyniem - uważa Marek Strassenburg-Kleciak odpowiedzialny za analizy strategiczne i rozwój sytemów trójwymiarowej nawigacji w koncernie Harman Becker. Jego zdaniem, urządzenia pokładowe są tak dokładne, że piloci bez trudu powinni byli wykonać ten manewr - chyba że wskazania nie były prawdziwe. Znane są bowiem techniki umożliwiające fałszowanie ich danych, często w sposób niemożliwy do zweryfikowania przez pilotów.

Wówczas tragedia jest nieunikniona.



W ocenie Marka Strassenburga-Kleciaka - potwierdzonej przez niemieckiego eksperta Hansa Dodla, autora książki "Satellitennavigation", oficera Bundeswehry, inżyniera i profesora - analiza zdjęć z katastrofy prezydenckiego samolotu wykonanych przez Sergieja Amielina pozwala sądzić, że Tu-154M z polską delegacją na pokładzie zbliżał się do pasa startowego we właściwy sposób. Tyle że samolot znajdował się w niewłaściwym miejscu. Dokumentacja zdjęciowa pokazuje, że samolot leciał tak, jak powinien: w odpowiednim kierunku (wynika to z analizy poszczególnych uszkodzeń na czubkach pierwszych drzew) i z właściwym nachyleniem horyzontalnym maszyny przy podchodzeniu do lądowania. - Różnica polega tylko na przesunięciu fazowym samolotu: w płaszczyźnie poziomej o ok. 15-25 m do prawidłowego kursu, a w pionie o ok. 5 m; maszyna leciała za nisko - podkreśla Marek Strassenburg-Kleciak. Jak dodał, dane z systemu TAWS (Terrain Awareness and Warning System), w który wyposażony był samolot prezydencki, pokazują pilotom trójwymiarowy model terenu z dokładnością wysokości nawet do 1 metra i umożliwiają pomyślne lądowanie nawet w złych warunkach pogodowych. - Rozwijałem i współtworzyłem systemy trójwymiarowej nawigacji, dlatego też trudno mi to sobie wyobrazić, jak system TAWS, który był zainstalowany w samolocie prezydenta Kaczyńskiego, mógł zawieść. No chyba, żeby mu "pomóc". Inaczej z tym systemem nie można się rozbić - dodaje.



W jaki sposób wskazania urządzeń mogły zostać przekłamane? W tym celu stosuje się technikę o nazwie "meaconing" (Recording and rebroadcast on the Receive Frequency to confuse Positioning). Jak tłumaczy nasz ekspert, polega ona na tym, że sygnał satelity jest nagrywany przez specjalne urządzenie i z niewielkim przesunięciem w czasie i z większą mocą niż sygnał satelity puszczany w eter na tej samej częstotliwości, na której nadaje satelita. - Im mniejszy interwał czasu stosowanego w "meaconingu", tym trudniej go rozpoznać, co w konsekwencji prowadzi do błędnego określenia własnego położenia - wyjaśnił Strassenburg-Kleciak. Jak dodał, jeśli zmiana pozycji samolotu jest niewielka - a tak było w przypadku prezydenckiego lotu - to nawet inteligentny odbiornik (typu Receiver-Autonomous-Integrity-Monitoring) nie jest w stanie wykryć oszustwa. Przekłamanie urządzeń pokładowych można wprowadzić zarówno za pomocą satelity, jak i urządzeń znajdujących się na lotnisku. Jeśli zjawisku towarzyszą złe warunki pogodowe, piloci pozostają bezbronni. - Różnica położenia, jaką pokazuje trajektoria samolotu, jest typowa dla "meaconingu": aby sygnał nie mógł być wykryty, przesunięcie fazowe sygnału równe jest nanosekundom. Daje to przesunięcie położenia rzędu tych wielkości, które widać na dokumentacji Amelina - powiedział Strassenburg-Kleciak. Jak zaznaczył, jego spostrzeżenia w rozmowie telefonicznej potwierdził Hans Dodel.



10 kwietnia br. w katastrofie prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem zginęło 96 osób. Polska delegacja z Parą Prezydencką na czele leciała złożyć hołd polskim jeńcom wymordowanym w 1940 r. przez NKWD.



Marcin Austyn



Nasz Dziennik 2010-04-20







bj


 Aktualności
28/01 Na świecie rośnie liczba ofiar koronawirusa
28/01 Kiedy powstanie Ministerstwo Środowiska?
28/01 Dobra kondycja ekonomiczna Europy Środkowo-Wschodniej
28/01 Trwa sezon grypowy
27/01 Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holocaustu
27/01 [TYLKO U NAS] Ks. prof. J. Machniak: Możemy zbudować pokój, kierując się Bożą miłością
27/01 Od lipca bezpłatne leki dla kobiet w ciąży
27/01 Niemal 4 tys. szkół przystąpiło już do projektu mLegitymacji
27/01 IPN otworzy wystawę rzeźb Samuela Willenberga przedstawiającą dramatyczne sceny z obozu zagłady w Treblince
25/01 Popraw swoje kwalifikacje z kursem Java!
 Duchowość, Religia, Kościół
28/01 Modlitwa chrześcijańska [konferencja 11] Refleksje nad IV częścią Katechizmu Kościoła Katolickiego
28/01 Zadanie firmy a sens życia / Benedyktyńska propozycja
27/01 [TYLKO U NAS] Ks. prof. H. Witczyk: Odpowiedzialne czytanie Słowa Bożego powinno dokonywać się przez pojedynczego chrześcijanina, ale wewnątrz wspólnoty Kościoła
10/01 Osiem złych myśli i jak sobie z nimi radzić? Pobierz darmowego audiobooka


 © Wszelkie prawa zastrzeżone - Interaktywna Polska Sp. z o.o. (18) 4490077; 509 740 777 ; e-mail: biuro@iap.pl

www.csz.gminagrybow.pl www.gosir.gminagrybow.pl wieliczka.eu - zaprasza Burmistrz Artur Kozioł